Kilka słów o nas

Północ (Stanisław –Żuławy Wiślane) z Południem (Teresa-Beskid Żywiecki) spotkały się w Krakowie. Tutaj minęło 20 lat życia. Dzieci, praca, obowiązki, mało wypoczynku, a jeśli wakacje to praca z młodzieżą…. i znów dzieci, praca, obowiązki… i marzenia o własnym domu, o przestrzeni, o czystym powietrzu i miejscu do życia nieco większym niż przysłowiowa chusteczka do nosa.

Polski

 
I stało się tak: 3 hektary opuszczonego gospodarstwa, wszędzie wokół soczysta zielona trawa ,gdzie spojrzysz drzewa, las, górki zamykające stary drewniany dom jak we wnętrzu przyjaznej słonecznej doliny i cisza, dzwoniąca w uszach. Pod lasem sarny, żabie koncerty nocą, ognisko dopalające się nad ranem i chyba urok rzucony przez czarownicę, bo lada chwila minie kolejne 20 lat (pracy więcej, nie mniej, odpoczynku mniej, a nie więcej)….a czar Borównej trwa. Pojawiają się i znikają dzieci i wnuki, które wybrały wielkie miasto jako miejsce do życia, a Borówną jako przystań do złapania oddechu.
 
Kto wie, może czar przetrwał-w pracy, w muzyce i w poezji, którą nie tylko kochamy ale i uprawiamy. Wokół nas- wciąż dziewicza przyroda, szumiące na wietrze drzewa i mili goście, bez których trudno nam wyobrazić sobie nasze dalsze życie.